Pytania: Paweł

1.Wasz image kojarzy się często z takimi grupami jak LAIBACH czy KRAFTWERK… Spotkałem się z zarzutami, że kultywujecie przemoc. Nawiązujecie często do kultury faszystowskiej i chcielibyście pewnie aby cała ziemia była zindustrializowanym molochem z systemem jak z książki Rok 1984 G. Orwella…
Wybacz, ale sądzę że powyższe zagajenia brzmią niepoważnie – nawiązujemy do kultury faszystowskiej? Kultywujemy przemoc?! Zwykle wyśmiałbym to (i byłaby to najbardziej odpowiednia reakcja), tym razem potraktujmy to serio. OK. wiem, że te kwestie w JUDE intrygują środowisko ale warto byłoby sprecyzować te wątpliwości. Chodzi ci chyba o domniemaną gloryfikację przemocy – nie, nie mogę się z tym zgodzić, w żadnym naszym przekazie, nigdy w żadnej wypowiedzi nie pochwalałem przemocy. Stwierdzałem tylko jej beznadziejną i nieuchronną konieczność. (vide mój głos w waszej ankiecie). Secundo, kultury totalitarne; nazi kunst, socrealizm, realizm heroiczny itd. to tylko egzemplifikacje pewnego typu społeczeństw czy pewnego okresu w dziejach propagandy. To dobry materiał edukacyjny dla współczesności. Trwają właśnie bombardowania w Jugosławii, to co widać w polskiej TV, CNN etc. to dobitny przykład jak mało zmieniło się w taktyce wojennej propagandy od czasów real soc. Wystarczy powierzchowna analiza (abstrahująca od wszelkich racji i sensów tej interwencji), metody tej perswazji są rozpoznawalne gołym okiem. Warto zadać sobie trochę trudu i rozłożyć to na czynniki pierwsze. Powracając do pytania – czy pokazywanie czegoś, nawiązania (które jak myślę, w naszym przypadku są zupełnie jasne) są wyrazem poparcia?
2. Chcecie przestrzec ludzi przed totalitaryzmem, bezmyślną konsumpcją, przemocą etc… czy tylko pokazać, że istnieją takie rzeczy i są nierozerwalnie związane z człowiekiem?
Albo/ albo, ani/ ani, pokazywanie/ przestrzeganie. Nie skłonisz mnie do 100% wyjaśniania, to stoi w sprzeczności z jakimkolwiek sensem tego wszystkiego. Jak mogę odnieść się do tego jako tworzący? Nemo iudex in re sua. Interpretacja jest wolna i nie należy do mnie. Myślę że nasze rzeczy mówią same za siebie i nie zostawiają wielkich wątpliwości u odbierającego. Wszelki komentarz może dotyczyć tylko konkretów. Jestem w stanie i chętnie dyskutowałbym o szczegółach, bez konieczności tłumaczenia rzeczy oczywistych. Niezręcznie jest odpowiadać na pytania które z góry sugerują odpowiedź.
3. Wasza muzyka nie jest łatwa w odbiorze, a wasz koncert to tajemnicze misterium i mroczny performans…W tym momencie teksty schodzą chyba na dalszy plan? Jeśli ktoś oburza się na to co prezentujecie, zarzuca wam różne skrajne działania, to mobilizuje was do jeszcze ostrzejszego przekazu ?
Teksty nie są na dalszym planie, są równie ważne chociaż momentami nie mogą przebić się przez hałas, zwróć zresztą uwagę na czytelność słów na gigach crustpunk. Często próbujemy przybliżać słowa rozprowadzając ulotki z fragmentami tekstów, pokazujemy również nasze video montaże które są nierozerwalnie związane z treścią kawałków. Na pewno będziemy robić wszystko dla pełniejszej komunikatywności przekazu. Co możemy wiedzieć o czyimś oburzeniu? I co nas może to obchodzić? Jakie “skrajne działania” masz na myśli? Jeszcze raz proszę o konkrety. JUDE jest tym co myślimy/ czujemy i nigdy nie jest tak, że robimy to ostrzej czy łagodniej bo tak ktoś chce lub nie. Kim bylibyśmy wtedy?
4. Nie martwicie się, że tak ogromna dawka brutalnej rzeczywistości , którą można zobaczyć na waszych filmach, może popchnąć kogoś do samobójstwa czy “zorać” mu psychikę ? Przypatrywanie się przez ponad godzinę mrocznej i brudnej naturze człowieka może mieć bardzo negatywne skutki…
Takie twierdzenie jest pozbawione podstaw. O jakich skutkach mówisz? Jeżeli uważasz że oglądanie nas przez godzinę może mieć takie rezultaty to jak reagujesz na otoczenie, czy nasze video spoty są gorsze od rzeczywistości? Martwić może jedynie fakt, że większość ludzi zauważa u nas tylko tę “brutalność i mrok” i nic więcej. Celem ma być wywoływanie niepokoju; uzupełnienie ikonosfery o obrazy dotychczas pomijane, zniekształcane; zamazywane; życzeniem (tylko życzeniem), jest wyrywanie z otępienia i marazmu. Liczę, że ma to wciąż sens. W dzisiejszym świecie zbrodnia, gwałt stały się dzięki mediom zupełną codziennością, mass medialny sposób przedstawiania tych tematów jest przyswajalny i akceptowany. My próbujemy robić coś zupełnie innego, nasze zabiegi nie sprowadzają się do telewizyjnej praktyki. Nasza muzyka nie jest akompaniamentem, eliminujemy jakąkolwiek anegdotę, rozbijamy te ilustracje, zmieniamy ich kontekst, łączymy z innymi… Odwołujemy się bezpośrednio do zmysłów i instynktów, jeżeli ludzie otwierają się na nasze dźwięki i obrazy wtedy one trafiają do nich w zupełnie inny sposób niż te rzeczy w telewizji. Percepcja bez filtrowania, bez uprzedzeń…
5. Czy włóczenie się po opuszczonych fabrykach inspiruje was do grania takiej muzyki ? Czy na odwrót? A może jest to wasze środowisko naturalne?
Naturalne otoczenie nie może pozostać bez wpływu. To jest bardzo bliskie, tak że możesz poczuć się z tym zrośnięty. Nigdy nie analizowałem kolejności tych wrażeń. Czy gdybym powiedział, że często odwiedzam łódzki kirkut, stanowiło by to przyczynek do nowych teorii na temat JUDE?
6. Dlaczego wasze miasto – Łódź ma taki duży wpływ na was i waszą twórczość, muzykę, nazwę, działania? Co jest takiego w tym mieście? Jest ono strasznie brzydkie….
Przyjedź tu na dłużej, nie będziesz musiał tego odgadywać. Kiedyś, zanim jeszcze powstał JUDE moi koledzy z Warszawy nazwali mnie chorym pomiotem przemysłowego miasta, każdy jest po części produktem swojego otoczenia. W innym miejscu bylibyśmy inni jako zespół i jednostki. Niemiecka, żydowska przeszłość początków przemysłowej aglomeracji, okupacja, getto 1940-1944, holocaust, real soc, klasa robotnicza, marsze głodowe itd. gwiazdy Dawida, napisy “żyd” na każdym murze, tego wszystkiego nie trzeba szukać; wypaczona tkanka ludzka, chory organizm miejski o powikłanej historii, jesteśmy tym przesiąknięci. Potraktuj to jak chcesz ale żyjemy tu zbyt długo by móc mieć jakiś dystans, nie mieliśmy innego wyjścia, urodziliśmy się tutaj…
7.Czy jesteś pewien , że ludzkość w końcu zniszczy siebie i naszą planetę ? W historii naszego świata było wiele sytuacji, gdy ludzie byli przekonani , że koniec jest bliski…
Nie, nie jestem pewien. Czy odczytałeś to z tego co mówimy czy pokazujemy? Taka interpretacja to zbyt duże uproszczenie. Na pewno żyjemy w czasie kiedy wiele systemów, struktur traci swoją moc i sens, nowe jest jeszcze nierozpoznawalne, taki stan wywołuje lęk. Tak jak jedni potrzebują boga by w coś wierzyć, tak inni potrzebują światowego spisku żydo – masońskiego by wytłumaczyć sobie mechanizmy rządzące światem. To zawieszenie, dezorientacja mogą trwać bardzo długo. Ludzie próbujący udowadniać, że to czego jesteśmy świadkami to zwykłe niepokoje końca wieku sami nie wierzą w swoje słowa. Znajdujemy się w sytuacji którą można nazwać wirem (vortex), monstrualnym tyglem nie mającym precedensu w dziejach ludzkiego gatunku. Permanentny kryzys, maskowany złudzeniem stabilności, trwa od dawna. To jest przeciążenie, nadinformacja i nadkonsumpcja. Nie widzę wielkiej przyszłości dla cywilizacji zachodu…

8. Kto wydał waszą kasetę demo Ultimate Obedience i czy można ją jeszcze zdobyć? Czy jesteście zadowoleni z końcowego efektu? Jakie macie plany wydawnicze? Jakiś winyl? Czy myśleliście o wydaniu kasety video z waszym koncertem lub “videoclipami”?
Ultimate Obedience wydaliśmy sami, pierwszy nakład jest już dawno wyczerpany ale planujemy go wkrótce wznowić. Końcowy rezultat uznaliśmy za satysfakcjonujący, materiał jest w porządku lecz sposób nagrania spowodował, że brzmi za słodko, mimo tego rzecz nadaje się do słuchania.. Właśnie ukazuje się 10′ split z warszawskim bandem DYSMORFOFOBIA zatytułowany Vertebral Treatments, winyl wyda SELF INDUSTRY- ich własne wydawnictwo (Marek Sarba, Platynowa 10/35, 00-808 Warszawa. Tel. (0 22) 654 35 65. Wkrótce nakładem LAGART FACTORY ukaże się nasza nowa kaseta. Planujemy zrobienie filmu i innych nowych montażów. Podstawowym problemem jest brak środków finansowych na kolejne projekty więc wiele rzeczy stoi w miejscu.
9. Czym zajmujecie się na co dzień ? Z czego się utrzymujecie (no bo z zespołu chyba nie…)? Mając industrialne zainteresowania, to praca w fabryce to dla was sama przyjemność?
Daruj sobie taką ironię. Nienawidzę takich pytań, nie widzę powodu aby o tym opowiadać. Nie utrzymujemy się z zespołu, uczymy się i pracujemy, to powinno wystarczyć.
10. Jakiej muzyki i jakich zespołów słuchają członkowie tak ostro grającej kapeli JUDE ? Czy mógłbyś polecić jakieś nowe , dobre płyty w klimacie industrialno – punkowym ?
Trudno udzielić zadowalającej i wyczerpującej odpowiedzi na to pytanie. To całe mnóstwo zespołów zewsząd. Całe spektrum ekstremalnej muzyki, wszelkie objawy industrialnej sceny z całego świata. Nasze gusta są eklektyczne i lista faworytów byłaby zbyt obszerna, z nowych rzeczy godny polecenia jest ostatni projekt Martina Atkinsa (ex PIL, KILLING JOKE, MURDER INC, PIGFACE etc) i Nivek Ogre’a, dawnego wokalisty SKINNY PUPPY którzy ostatnio wydali znakomitą płytę Beside Toxicology pod nazwą RITALIN (R+). Zaraz wychodzę na koncert z wykonaniami Ognistego Ptaka Strawinskiego i jakiegoś krótkiego utworu Musorgskiego- to także część tych muzycznych pasji.
11. Czy istnieje w naszym kraju coś takiego jak ” scena industrial ” ? Czy znasz inne polskie grupy, które grają w zbliżonym klimacie ? A co z zinami o tej tematyce ?
Chociaż pojawia się coraz więcej nowych projektów nie istnieje tu jakaś odrębna scena muzyki industrialnej, większość jej objawów funkcjonuje w granicach tzw. sceny niezależnej, hardcorepunk etc. Myślę, że czytelników CHAOS mogą zainteresować grupy DIFFERENT STATE, MULTICIDE, WARTHEGAU, MARCHLEVSKI, PTAH, GENETIC TRANSMISSION czy NEMESIS, ta lista mogła by być oczywiście dłuższa. Oprócz kilku dystrybucji np. OBUH czy REQUIEM PRODUCTIONS istnieje parę ciekawych zines np. DARK ZONE; ANXIOUS EXE; FLAUTA. Wszystko te wartościowe rzeczy będą nadal się rozwijać, warto spojrzeć w tę stronę.
12. Czy członkowie JUDE korzystają z narkotyków , by wytworzyć mroczny klimat na koncertach ? Co sądzicie o narkotykach – czy mogą one pomóc w poszerzeniu świadomości, czy tylko szkodzą ? A co z legalizacją w naszym kraju ?
Narkotyki nie mają wpływu na nas ani na naszą twórczość, nie korzystamy z nich przy robieniu muzyki ani podczas koncertów. Ze stuprocentową pewnością można powiedzieć: żaden dobry utwór/ wiersz/ obraz nie powstał pod wpływem narkotyków. Wszystkie inskrypcje na pracach Witkacego są tylko dodatkiem do jego geniuszu, każdy kto próbował jakiejkolwiek twórczości z pomocą drugów, zgodzi się że daje to żałosne efekty. Wielu ludzi korzystających ze środków psychoaktywnych opisało ich destrukcyjny wpływ np. Rimbaud w Sezonie w piekle, Baudelaire w Sztucznych rajach albo właśnie Witkiewicz w Narkotykach. Szkodzą czy pomagają? Nikt nie odmówi racji tezie, że rozwalają punk od środka, robią z ludzi fajans. Cała otoczka i kult jakim są darzone w niektórych kręgach, cała ta drug culture to zwykły, debilny szajs o bardzo zgubnym wpływie na młodych i naiwnych ludzi. Legalizacja/ penalizacja -ignoruję to. Paragrafy albo przyzwolenie to nieistotny problem, ważniejsza jest edukacja bez tępej nagonki czy niezdrowej i ślepej egzaltacji. Slogany o miękkich, nie uzależniających narkotykach które są ok. bo nie niszczą tak jak speed są pożałowania godne. Widzę, że to właśnie te lekkie narkotyki czynią ludzi mięczakami, obojętnymi, niezdolnymi do obrony, bezkonfliktowymi hedonistami gotowymi do zgody na całe gówno wokół. Kto mi powie że jest inaczej?
13.Czy wydaje ci się , że potrafisz wykorzystać mass-media na swoje potrzeby? Przykładowo – telewizja to ogromna potęga , wpływa bardzo na nasze życie… Gdyby była możliwość prowadzenia przez zespół JUDE programu lub nawet całego kanału telewizyjnego , co byście w nim puszczali?
Korzystamy z mediów w miarę swoich możliwości. Bez wielkiego entuzjazmu. Dbamy aby działo się to dla naszej korzyści, bez trywializacji i “przyprawiania nam gęby” (bardzo ważna sprawa). Punk zawsze miał do czynienia z mediami i od samego początku był medialny. Sądzę że jest to nieuniknione, powiem więcej – wskazane. Uważam, że praktyka odwracania się od mass mediów i głoszenie, że nasze własne środki wystarczą nie jest zbyt trafnym rozwiązaniem. Korzysta na tym np. dupne środowisko Fronda, nadając swój frajerski program bez żadnych zakłóceń, korzystając z ignorancji, indolencji i tolerancji środowisk wolnościowych, którym trudno stworzyć jakąś atrakcyjną i nośną alternatywę w jakimkolwiek kanale krajowej TV. Odejdę być może od tematu ale gardzę taką tolerancją, która dopuszcza goszczenie faszystów na łamach pism anarchistycznych. Zdziwienie? Tak, ma to regularnie miejsce. Ludzie, którzy na to pozwalają nie obudzą się z ręką w nocniku bo już od dawna w nim brodzą. Cała ich dyskusja na temat i krytyka ruchu anty nazi, źle kryta niechęć do stowarzyszenia NIGDY WIĘCEJ jest tego niesmacznym dowodem. Powracając do tematu, możliwości, o których mówisz to kolosalne wyzwanie i nie wiem czy byłoby to do pogodzenia z działalnością grupy.
14. Nie jecie mięsa … Jakie stanowisko obiera grupa JUDE w stosunku do ekologii ? Czy warto walczyć o resztki przyrody w tak konsumpcyjnym i zmierzającym do samozagłady świecie ?
Nie wierzę w harmonię świata, zgodę człowieka i przyrody. Oczywiście europejczyk jedzący mięso i mówiący o etycznym i humanitarnym zabijaniu jest nikim innym jak tylko hipokrytą, tak jak intratnym kłamstwem jest cała rzekoma konieczność wiwisekcji i codziennych setek eksperymentów na zwierzętach. Nie jem mięsa, staram się nie eksploatować zwierząt ale nie podzielam wegetariańskiej ideologii, głębokiej ekologii itd. Aby być bardziej wymownym zacytuję tu słowa mojego kolegi: Ziemia jest nieporównywalnie inteligentniejsza. Napuszona ludzkość myśli, że uda się jej dzięki ideologii przechytrzyć ziemię. Uchronić ziemi przed nią samą nikomu się nie uda. Problem polega na tym, że ludzkość wychodzi poza własne ramy. Człowiek zapomniał kim jest. Sen był długi, przebudzenie będzie krótkie i totalne. Ekologia wcale nie wynika z poszanowania ziemi. Jest to bałwochwalcza religia ludzkości, wynikająca z egoizmu, głupoty i strachu. Slogany o matce Gai, new age i inne tego typu brednie dobrze to obrazują. Ignorancja jest dumna, myśli że śmieci, zanieczyszczenie powietrza, wody, radioaktywne odpady, znikające gatunki mogą w jakikolwiek sposób zaszkodzić ziemi. Oczywiste jest to, że są to aniołowie zagłady ignorancji. Ignorancja przemienia strach i głupotę w dumę ludzkości. A ona sama zamieni się w pył.

15. Jak podchodzicie do religii? Czy ona naprawdę tak bardzo wpływa na to co dzieje się na świecie? A new age? Czy wg ciebie sekta czekająca by zabrał ich pojazd obcych może stworzyć nową masową religię?
Już dawno zostało powiedziane, że religia to opium dla mas i nawiązując do twojego pytania o narkotyki – religia jest też rodzajem narkotyku. Tak jak inne substancje zmienia świadomość i czyni z ludzi plastelinę, masę do urabiania. Zinstytucjonalizowana religia jest jednym z wielu potwornych wynalazków stworzonych przez ludzkość. No gods No masters. Wydaje się, że tzw. new age to tylko ogólna nazwa na bardzo wiele różnych, nierzadko zupełnie obcych lub sprzecznych kultów czy sekt, które w dzisiejszym świecie przełamują hegemonię głównych religii, stosując na mniejszą skalę ich metody: socjotechnikę i eksploatację wrodzonej tendencji do wiary w nadprzyrodzone. Tak, myślę że niemożliwe jest przecenić wpływ religii. Dechrystianizacja, o której mówią wszyscy krytycy współczesności, antypostmoderniści apologeci nowego średniowiecza, jest tylko strachem na maluczkich. Każdy człowiek urodzony w Europie lub wychowany w tzw. kulturze Zachodu, wraz z językiem wytworzonym z rozwojem i rozprzestrzenianiem się monoteistycznych systemów judeochrześcijańskich, przejmuje pewien model pojmowania świata/ rzeczywistości/ uczuć. Mimo wszystkich przemian na przestrzeni wieków jesteśmy mu podlegli i nic nie wskazuje by mogło się to zmienić w najbliższym czasie.
16. Robiłeś kiedyś świetnego zina ZYGOMA – co z nim? Masz w planach wydanie kolejnego numeru? Jeśli tak , to czy będzie on dotyczył tylko muzyki i spraw związanych z industrialem?
Dziękuję. Mam zamiar kontynuować tę pracę. Spreading the disease around the world. Lubię to robić i nie wystarcza mi pisanie artykułów do innych zinów. Gazeta będzie się nazywała PLUS ULTRA. Zawartość pisma będzie na pewno zróżnicowana, nie tylko muzyczna, wkrótce ukażą się dwa numery.
17. Podczas waszej mini-trasy z grupą DYSTOPIA doszło między wami i Amerykanami do spięć . Chodziło o kasę… Jak zakończyła się ta sprawa? Dlaczego nie udostępniacie swojego sprzętu innym zespołom?
Zacznijmy od końca, nie czujemy się zobowiązani do tłumaczenia się z naszych decyzji i wyborów. Szczerze mówiąc żenuje mnie to. Co do drugiej sprawy – upubliczniasz swoją ciekawość czy tylko żądzę sensacji? Być może zabrzmi to arogancko, myślę jednak, że niewielu czytelników obchodzą takie rzeczy. Osobiście brak mi chęci i nie mam zamiaru dementować jakichkolwiek pomówień. Jak zwykle tchórzostwo i dwulicowość nie pozwalają wyjaśnić sobie wprost tych kwestii. W rezultacie papier kolejnego zina zapełnia się plotkami lub ich dementowaniem, jakimiś publicznymi donosami, uważam że to infantylne i nie zamierzam w tym uczestniczyć. Trasa z DYSTOPIA była dwa lata temu i zakończyła się pomyślnie. Znałem się już z nimi wcześniej, nadal kontynuuję tę znajomość, nasz konflikt był chwilowy i rozstaliśmy się w zgodzie. Czasami kontrowersje wokół JUDE urastają do niebotycznych rozmiarów myślę, że osobisty kontakt i bezpośrednia konfrontacja z nami jako grupą uzdrowiłby większość chorego niepokoju.
18. No to na koniec wasze warunki finansowe…
Nie mamy żadnych sztywnych warunków finansowych, nie wymagamy żadnych gwarancji. Do każdego koncertu podchodzimy osobno. Jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje. Sprawdzamy się na żywo.